Szczęśliwy czas dla barana.
Grzegorz tej nocy niemal w ogóle nie spał. Postanowił nad ranem przebudzony, nieco niespokojny powróżyć sobie nieco. Jedyną techniką jaką znał był tarot – wróżenie z kart. Długo nie zastanawiał się – przystąpił do zadania dość szybko.
Rzeczy jakich się dowiedział nie wniosły niczego pozytywnego, przeczytał zatem jeszcze swój horoskop dzienny. Jego znakiem zodiaku był baran, zatem aktualny miesiąc był jego miesiącem zodiakalnym. Liczył tu na odrobinę szczęścia i faktycznie wszystko się zgadzało. Nieco uwierzył w swoje siły i ruszył na codzienny podbój świata. Czyli jak co dzień rano po zakupy i następnie zawieźć do przedszkola swoje najmłodsze pociechy. Tego dnia naprawdę liczył, że wydarzy się jeszcze coś szczęśliwego co przyniesie mu nieco radości
Wieczorem jego żona, równie mocno zapalona wróżbiarka wróciła do domu z prawdziwie radosną informacją – podwyżka w pracy i to aż o 30% z jednoczesnym awansem. I jak tu nie powiedzieć, że szczęściu trzeba pomóc. Pan Grzegorz z małżonką naprawdę mieli wiele szczęścia i z pewnością nie pożałowali powróżenia sobie z tarota